Библиотека художественной литературы

Prus B. FARAON (2-22)

ROZDZIA? DWUDZIESTY DRUGI

Kap?an spod oka przypatrzy? si? nast?pcy i znalaz? go bardzo zmienionym. Ramzes by? blady, prawie schud? w kilka godzin, a jego oczy straci?y blask i zapad?y si? pod czo?o.

Us?yszawszy, o co chodzi Grekom, Mentezufis ani chwili nie waha? si? z wydaniem zw?ok Patroklesa.

- Grecy maj? s?uszno?? - rzek? ?wi?ty m?? - ?e mogliby?my udr?cza? po ?mierci cie? Patroklesa. Ale s? g?upcami przypuszczaj?c, ?e kt?rykolwiek kap?an egipski czy chaldejski dopu?ci?by si? podobnej zbrodni.

Prus B. FARAON (2-21)

ROZDZIA? DWUDZIESTY PIERWSZY
W nocy warty da?y zna?, ?e t?um ?ebrz?cych o ?ask? Libijczyk?w ju? wszed? do w?wozu. Jako? nad pustyni? wida? by?o ?un? ich ognisk.

Prus B. FARAON (2-20)

ROZDZIA? DWUDZIESTY
W p?? godziny p??niej ukaza?y si? g?ste ognie armii egipskiej, a niebawem orszak ksi?cia znalaz? si? w obozie. Ze wszystkich stron odezwa?y si? tr?bki na alarm, ?o?nierze chwycili bro? i krzycz?c stawali w szeregach. Oficerowie padali ksi?ciu do n?g i jak wczoraj po zwyci?stwie, podni?s?szy go na r?kach, zacz?li obchodzi? z nim oddzia?y. ?ciany w?wozu dr?a?y od okrzyk?w: "?yj wiecznie, zwyci?zco!... Bogowie opiekuj? si? tob?!.."

Prus B. FARAON (2-19)

ROZDZIA? DZIEWI?TNASTY
W jego g?osie by?o tyle ?yczliwo?ci ?e ?dziwiony ksi??? zamilk? i pozwoli? mu jecha?.

Prus B. FARAON (2-18)

ROZDZIA? OSIEMNASTY
Od chwili kiedy wojska Dolnego Egiptu wysz?y z Pi-Bast, towarzysz?cy ksi?ciu prorok Mentezufis odbiera? i wysy?a? po kilka depesz dziennie.

Jedn? korespondencj? prowadzi? z ministrem Herhorem. Mentezufis posy?a? raporta do Memfisu o posuwaniu si? wojsk i o dzia?alno?ci nast?pcy, dla kt?rej nie ukrywa? podziwu; za? dostojny Herhor robi? uwagi w tym sensie, a?eby nast?pcy tronu zostawiono wszelk? swobod? i - ?e gdyby Ramzes przegra? pierwsz? potyczk?, rada najwy?sza nie by?aby tym zmartwion?.

Prus B. FARAON (2-17)

ROZDZIA? SIEDEMNASTY
Zachodni? granic? Egiptu na d?ugo?ci przesz?o sto mil jeograficznych stanowi ?ciana pag?rk?w wapiennych, nagich, poprzerywanych w?wozami, wysokich na par?set metr?w. Biegnie ona wzd?u? Nilu, od kt?rego oddala si? na mil?, niekiedy na kilometr.

Prus B. FARAON (2-16)

ROZDZIA? SZESNASTY
Za rad? astrolog?w g??wna kwatera mia?a wyruszy? z Pi-Bast w dniu si?dmym Hator. Ten bowiem dzie? by? "dobry, dobry, dobry". Bogowie w niebie, a ludzie na ziemi cieszyli si? ze zwyci?stwa Ra nad nieprzyjaci??mi; kto za? przyszed? na ?wiat w tej dobie, mia? umrze? w p??nej staro?ci, otoczony szacunkiem.

By? to r?wnie? dzie? pomy?lny dla brzemiennych kobiet i handluj?cych tkaninami, a z?y dla ?ab i myszy.

Prus B. FARAON (2-15)

ROZDZIA? PI?TNASTY
Ju? i mi?dzy ludem miasta Pi-Bast zacz??y rozchodzi? si? r??ne wie?ci o Libijczykach. Opowiadano, ?e rozpuszczeni przez kap?an?w ?o?nierze barbarzy?scy wracaj?c do swej ojczyzny z pocz?tku ?ebrali, potem kradli, a w ko?cu zacz?li rabowa? i pali? wsie egipskie morduj?c przy tym mieszka?c?w.

Prus B. FARAON (2-14)

ROZDZIA? CZTERNASTY
Kap?anka fenicka niewiele szcz??cia przynios?a Ramzesowi.

Gdy pierwszy raz przyszed? odwiedzi? j? w pa?acyku, dotychczas zajmowanym przez Sar?, my?la?, ?e b?dzie powitany z zachwytem i wdzi?czno?ci?. Tymczasem Kama przyj??a go prawie z gniewem.

- C?? to? - zawo?a?a - ju? po up?ywie p?? dnia przywr?ci?e? do ?ask n?dzn? ?yd?wk??..

- Czyli? nie mieszka w izbie czeladniej? - odpar? ksi???.

- Ale m?j rz?dca powiedzia?, ?e ju? nie b?dzie mi n?g my?a...

Pan s?uchaj?c tego dozna? uczucia niesmaku.

Prus B. FARAON (2-13)

ROZDZIA? TRZYNASTY
Dowiedziawszy si? od Hirama, ze Fenicjanie darowali mu kap?ank?, nast?pca jak najpr?dzej chcia? j? mie? w swym domu nie dlatego, a?eby bez niej nie m?g? ?y?, lecz ?e stanowi?a dla niego nowo??.

Ale Kama oci?ga?a si? z przybyciem b?agaj?c ksi?cia, aby zostawi? j? w spokoju, dop?ki nie zmniejszy si? nap?yw pielgrzym?w, a nade wszystko dop?ki z Pi-Bast nie wyjad? najznakomitsi. Gdyby bowiem za ich bytno?ci zosta?a kochank? ksi?cia, mog?y zmniejszy? si? dochody ?wi?tyni, a kap?ance grozi?oby niebezpiecze?stwo.