Библиотека художественной литературы

Prus B. FARAON (3-08)

ROZDZIA? ?SMY
Opu?ciwszy Piom faraon i jego orszak kilkana?cie dni posuwali si? na po?udnie, w g?r? Nilu, otoczeni chmur? ??dek, pozdrawiani okrzykami, zasypywani kwiatami.

Po obu brzegach rzeki, na tle zielonych p?l, ci?gn??y si? nieprzerwanym szeregiem gliniane ch?opskie chaty, figowe gaje, bukiety palm. Co godzin? ukazywa?a si? grupa bia?ych dom?w jakiego? miasteczka albo wi?ksze miasto z kolorowymi budowlami, z ogromnymi pylonami ?wi?ty?.

Prus B. FARAON (3-07)

ROZDZIA? SI?DMY
W po?owie miesi?ca Famenut (stycze?) zacz??a si? wiosna. Ca?y Egipt zieleni? si? wschodz?c? pszenic?, na czarnych za? p?atach ziemi snu?y si? gromady ch?op?w siej?cych ?ubin, b?b, fasol? i j?czmie?. W powietrzu unosi? si? zapach pomara?czowego kwiatu. Woda bardzo opad?a i co dzie? ods?ania?a nowe kawa?ki grunt?w.

Przygotowania do pogrzebu Oziris-Mer-amen-Ramzesa by?y uko?czone.

Prus B. FARAON (3-06)

ROZDZIA? SZ?STY
Oko?o dziesi?tej wiecz?r stan?? przed panem Hiram odziany w ciemn? szat? memfijskiego przekupnia.

- Czeg?? si? tak skradasz wasza dostojno???... - zapyta? go niemile dotkni?ty faraon.- Czyli? m?j pa?ac jest wi?zieniem albo domem tr?dowatych?..

- Ach, w?adco nasz! - westchn?? stary Fenicjanin. - Od chwili gdy zosta?e? panem Egiptu, zbrodniarzami s? ci, kt?rzy o?mielaj? si? widywa? ciebie i nie zdawa? sprawy z tego, o czym raczysz m?wi?...

- Przed kim?e to musicie powtarza? moje s?owa?... - spyta? pan.

Prus B. FARAON (3-05)

ROZDZIA? PI?TY
Przez siedmdziesi?t dni w ci?gu kt?rych czcigodne zw?oki mok?y w wodzie nasyconej sod?, Egipt obchodzi? ?a?ob?.

?wi?tynie by?y zamkni?te, nie odprawiano procesji. Wszelka muzyka umilk?a, nie urz?dzano uczt, tancerki zamieni?y si? na p?aczki i zamiast ta?cowa? rwa?y sobie w?osy, co r?wnie? przynosi?o im doch?d.

Prus B. FARAON (3-04)

ROZDZIA? CZWARTY
Tak tedy w miesi?cu Hator, po trzydziestu czterech latach panowania, umar? faraon Mer-amen-Ramzes XII, w?adca dwu ?wiat?w, pan wieczno?ci, rozdawca ?ycia i wszelakiej uciechy.

Umar?, poniewa? czu?, ?e cia?o jego staje si? md?e i nieu?yteczne. Umar?, poniewa? t?skni? do wiekuistej ojczyzny, a rz?dy ziemskiego pa?stwa pragn?? powierzy? m?odszym r?kom. Umar? wreszcie, bo tak chcia?, bo tak? by?a jego wola. Boski duch odlecia? niby jastrz?b, kt?ry d?ugo kr???c nad ziemi? w ko?cu rozp?ywa si? w b??kitnych przestworach.

Prus B. FARAON (3-03)

ROZDZIA? TRZECI
Stra? czuwaj?ca w przedpokoju zameldowa?a Pentuera. Kap?an upad? na twarz przed faraonem i zapyta? o rozkazy.

- Nie rozkazywa?, ale prosi? ci? chc? - rzek? pan. - Wiesz, w Egipcie bunty!... Bunty ch?op?w, rzemie?lnik?w, nawet wi??ni?w... Bunty od morza do kopal?!... Brakuje tylko, aby zbuntowali si? moi ?o?nierze i og?osili faraonem... na przyk?ad Herhora!...

- ?yj wiecznie, wasza ?wi?tobliwo?? - odpar? kap?an. - Nie ma w Egipcie cz?owieka, kt?ry nie po?wi?ci?by si? za ciebie i nie b?ogos?awi? twego imienia.

Prus B. FARAON (3-02)

ROZDZIA? DRUGI
Ogromna ?wita jego ?wi?tobliwo?ci wci?? sta?a w sali poczekalnej, ale jakby roz?upana na dwie cz??ci. Z jednej strony Herhor, Mefres i kilku arcykap?an?w starszych wiekiem, z drugiej - wszyscy jenera?owie, wszyscy urz?dnicy cywilni i przewa?na ilo?? m?odszych kap?an?w.

Orli wzrok faraona w jednej chwili dostrzeg? ten rozdzia? dostojnik?w i w sercu m?odego w?adcy zapali?a si? radosna duma.

"I ot?? nie dobywaj?c miecza odnios?em zwyci?stwo!..." - pomy?la?.

Prus B. FARAON (3-01)

ROZDZIA? PIERWSZY
Czy prorocy podziemnej ?wi?tyni Sfinksa widzieli nowego w?adc? Egiptu, jak obozowa? pod piramidami, czy dali o nim zna? do kr?lewskiego pa?acu i - w jaki uczynili to spos?b? - nie wiadomo. Do??, ?e gdy Ramzes zbli?a? si? do przewozu, najdostojniejszy arcykap?an Herhor kaza? obudzi? s?u?b? pa?acow?, a gdy pan przep?ywa? Nil, wszyscy kap?ani, jenera?owie i dostojnicy cywilni ju? zgromadzili si? w wielkiej sali.

Prus B. FARAON (2-24)

ROZDZIA? DWUDZIESTY CZWARTY
O wschodzie s?o?ca dwudziestego pierwszego Hator do obozu nad Sodowymi Jeziorami przyszed? z Memfisu rozkaz, wed?ug kt?rego trzy pu?ki mia?y pomaszerowa? do Libii i stan?? za?ogami w miastach, reszta za? armii egipskiej wraz z ksi?ciem mia?a wr?ci? do domu.

Prus B. FARAON (2-23)

ROZDZIA? DWUDZIESTY TRZECI
W ci?gu kilku miesi?cy podczas kt?rych ksi??? Ramzes pe?ni? obowi?zki namiestnika Dolnego Egiptu, jego ?wi?tobliwy ojciec coraz bardziej zapada? na zdrowiu. I zbli?a?a si? chwila, w kt?rej pan wieczno?ci, budz?cy rado?? w sercach, w?adca Egiptu i wszystkich kraj?w; jakie tylko o?wietla s?o?ce, mia? zaj?? miejsce obok czcigodnych poprzednik?w swoich, w teba?skich katakumbach, kt?re le?? po drugiej stronie miasta Teb.