Библиотека художественной литературы

Prus B. FARAON (3-18)

ROZDZIA? OSIEMNASTY
Od ?mierci Ramzesa XIII a? do dnia jego pogrzebu rz?dzi? pa?stwem, jako arcykap?an Amona teba?skiego, a namiestnik zgas?ego kr?la - najdostojniejszy San-amen-Herhor.

Prus B. FARAON (3-17)

ROZDZIA? SIEDEMNASTY
W tym samym czasie, co do minuty, kap?an czuwaj?cy na pylonie ?wi?tyni Ptah w Memfisie zawiadomi? obraduj?cych w sali arcykap?an?w i nomarch?w, ?e - pa?ac faraona daje jakie? znaki.

Zdaje si?, ?e jego ?wi?tobliwo?? b?dzie nas prosi? o zgod? - rzek? ?miej?c si? jeden z nomarch?w.

- W?tpi?!... - odpar? Mefres.

Herhor wyszed? na pylon: do niego bowiem sygnalizowano z pa?acu. Wkr?tce wr?ci? i rzek? do zebranych:

- Nasz m?ody kap?an sprawi? si? bardzo dobrze...

Prus B. FARAON (3-16)

ROZDZIA? SZESNASTY
Dnia dwudziestego Paofi - Memfis wygl?da?o jakby podczas uroczystego ?wi?ta. Usta?y wszelkie zaj?cia, nawet tragarze nie nosili ci??ar?w. Ca?y lud wysypa? si? na place i ulice albo skupia? si? doko?a ?wi?ty?. G??wnie oko?o bo?nicy Ptah, kt?ra by?a najwarowniejsz? i gdzie zebrali si? dostojnicy duchowni tudzie? ?wieccy, pod przew?dztwem Herhora i Mefresa.

W pobli?u ?wi?ty? sta?y wojska w lu?nym szyku, aby ?o?nierze mogli porozumie? si? z ludem.

Prus B. FARAON (3-15)

ROZDZIA? PI?TNASTY
Ju? dnia o?mnastego Paofi w Egipcie zapanowa? chaos. Komunikacja mi?dzy dolnym i g?rnym pa?stwem zosta?a przerwana, handel usta?, po Nilu kr??y?y tylko statki stra?nicze, drogi l?dowe by?y zaj?te przez wojska, kt?re d??y?y ku miastom posiadaj?cym s?awniejsze ?wi?tynie.

Prus B. FARAON (3-14)

ROZDZIA? CZTERNASTY
Dwunastego Paofi z r??nych ?wi?tyn egipskich rozesz?y si? niepokoj?ce wie?ci.

W ci?gu paru dni ostatnich w ?wi?tyni Horusa wywr?ci? si? o?tarz, w ?wi?tyni Izydy pos?g b?stwa p?aka?. Za? u Amona teba?skiego i u grobu Ozirisa w Denderach wypad?y bardzo z?e wr??by. Z nieomylnych oznak wywnioskowali kap?ani, ?e Egiptowi grozi jakie? wielkie nieszcz??cie jeszcze przed up?ywem miesi?ca.

Skutkiem tego arcykap?ani Herhor i Mefres nakazali procesje doko?a ?wi?ty? i sk?adanie ofiar w domach.

Prus B. FARAON (3-13)

ROZDZIA? TRZYNASTY
W pocz?tkach miesi?ca Paofi (lipiec-sierpie?) jego ?wi?tobliwo??, kr?lowa Nikotris i dw?r powr?cili z Teb?w do pa?acu pod Memfisem.

Przy ko?cu podr??y, kt?ra i tym razem odbywa?a si? Nilem, Ramzes XIII cz?sto wpada? w zamy?lenie, a raz rzek? do Tutmozisa:

- Spostrzegam dziwny objaw... Lud gromadzi si? na obu brzegach tak g?sto, a mo?e nawet g??ciej ni? w?wczas, gdy?my p?yn?li w tamt? stron?. Ale okrzyki s? znacznie s?absze, cz??en jedzie za nami mniej i kwiat?w rzucaj? sk?po...

Prus B. FARAON (3-12)

ROZDZIA? DWUNASTY
Przez ten czas, kiedy Pentuer obje?d?a? pa?stwo wybieraj?c delegat?w, Ramzes XIII mieszka? w Tebach i ?eni? swego ulubie?ca Tutmozisa.

Przede wszystkim w?adca dwu ?wiat?w, otoczony wspania?ym orszakiem, pojecha? na z?ocistym wozie do pa?acu najdostojniejszego Antefa, nomarchy Teb. Magnat wybieg? naprzeciw pana a? przed bram? i, zdj?wszy z n?g kosztowne sanda?y, na kl?czkach pom?g? Ramzesowi wysi???.

Prus B. FARAON (3-11)

ROZDZIA? JEDENASTY
Tymczasem Pentuer wybiera? si? z powrotem do Dolnego Egiptu, aby z jednej strony znale?? po trzynastu delegat?w stanu rolniczego i rzemie?lniczego dla faraona, z drugiej za? - aby zach?ci? ludno?? pracuj?c? do upominania si? o ulgi, jakie przyobieca? nowy w?adca. W jego bowiem przekonaniu najwi?ksz? spraw? dla Egiptu by?o: usun?? krzywdy, jakich doznawa?y, i nadu?ycia, jakim ulega?y klasy pracuj?ce.

Niemniej Pentuer by? kap?anem i nie tylko nie pragn?? upadku swego stanu, ale nawet nie chcia? zrywa? w?z??w, jakie go z nim ??czy?y.

Prus B. FARAON (3-09)

ROZDZIA? DZIEWI?TY
Opu?ciwszy Abydos Ramzes XIII pop?yn??, wci?? w g?r? rzeki, do miasta Tan-ta-ren (Dendera) i Kaneh, kt?re le?a?y prawie naprzeciw siebie: jedno na wschodnim, drugie na zachodnim brzegu Nilu.

W Tan-ta-ren by?y dwa miejsca znakomite: sadzawka, w kt?rej hodowano krokodyle, i ?wi?tynia Hator posiadaj?ca wy?sz? szko??. Tu uczono medycyny, pie?ni pobo?nych, sposob?w odprawiania nabo?e?stw, wreszcie astronomii.