Библиотека художественной литературы

Prus B. PLAC?WKA (09)

ROZDZIA? DZIEWI?TY

Zapad?a jesie?. Zamiast jasnych ?an?w szarza?y smutne ?cierniska, w jarach czerwieni?y si? krzaki, bociany ze stod?? odesz?y precz, na po?udnie.

Prus B. PLAC?WKA (08)

ROZDZIA? ?SMY

Nigdy jeszcze ?limak nie czul si? tak zadowolonym jak tej wiosny. Bo i odpocz?? za wszystkie czasy, i pieni?dze p?yn??y mu do skrzyni, i napatrzy? si? nowych rzeczy.

Dawniej dzie? wl?k? mu si? ci??ko. Ledwie zm?czony prac? ch?op rzuci? si? na po?ciel i zasn?? twardo jak kamie?, ali?ci ju? kobieta zdziera z niego okrycie i wo?a:

Wstawaj, J?zek, bo dzie?...

Prus B. PLAC?WKA (07)

ROZDZIA? SI?DMY

W tydzie? po kostiumowym balu dziedzic z ?on? opu?cili wie? przenosz?c si? do Warszawy. Miejsce ich zaj?? pe?nomocnik Hirszgolda, piegowaty ?ydek, kt?ry zamieszka? w ma?ym pokoiku w oficynie, ?elazn? sztab? zamyka? drzwi na noc i sypia? z dwoma rewolwerami pod poduszk?, a po ca?ych dniach przegl?da? albo pisa? rachunki.

Prus B. PLAC?WKA (06)

ROZDZIA? SZ?STY

Kolej miano budowa? na wiosn?, a sama zapowied? tego wypadku wywo?a?a ruch we wsi. Zim?, zamiast bajek przy k?dzieli, opowiadano o nieznanych ludziach, kt?rzy chcieli od gospodarzy nabywa? grunta - to o biednym ch?opie, co sprzeda? g?rk? ?wiru, a kupi? za ni? dziesi?? morg?w najlepszej ziemi - to o nowych ?ydkach, kt?rzy sprowadzili si? do miasteczka, do karczmy i do pachciarza.

Prus B. PLAC?WKA (05)

ROZDZIA? PI?TY

By? lipiec. Dziedzic z dziedziczk? od dawna wyjechali za granic?; we wsi o nich zapomniano i nawet nowa we?na zacz??a porasta? na ostrzy?onych owcach.

S?o?ce tak grza?o, ?e chmury uciek?y z nieba gdzie? do las?w, a ziemia zas?ania?a si? od gor?ca, czym mog?a: na go?ci?cach kurzem; na ??kach potrawem, na polach g?stym urodzajem.

Prus B. PLAC?WKA (04)

ROZDZIA? CZWARTY
Na drugi dzie? obudzi?o ?limaka w stodole wo?anie ?ony:

- D?ugo si? ta b?dziesz wylegiwa??

- Albo co? - zapyta? spod s?omy.

- Pora i?? do dworu.

- Wo?ali me?

- Co ci? mieli wo?a?. Sam przecie musisz do nich i?? o t? ??k?. Ch?op st?kn??, ale podni?s? si? i wyszed? na klepisko. Twarz mia? nabrz?k??, wejrzenie zawstydzone i sporo s?omy we w?osach.

Prus B. PLAC?WKA (03)

ROZDZIA? TRZECI
Wr?ciwszy na dziedziniec ?limak odda? brony parobkowi, a sam zacz?? ogl?da? krow?, przywi?zan? do p?otu. Mimo zapadaj?cego zmroku pozna?, ?e bydl?tko jest pi?kne; ma na bia?ym tle czarne ?aty, niedu?? g?ow?, kr?tkie nogi i wielkie wymiona. Przypatrzy? si? dobrze i przyzna? w duchu, ?e ?adna z jego kr?w nie umywa?a si? do tej oto.

Prus B. PLAC?WKA (01)

ROZDZIA? PIERWSZY
Spod pag?rka nie wi?kszego od chaty wyp?ywa ?r?d?o rzeki Bia?ki. W opoczystym gruncie wy??obi?o ono kotlin?, gdzie woda huczy jak r?j pszcz?? gotuj?cych si? do odlotu.

Na przestrzeni mili Bia?ka p?ynie r?wnin?. Lasy, wsie, drzewa w polu, krzy?e na drogach wida? jak na d?oni, zmniejszaj?ce si? w miar? odleg?o?ci. Okolica wygl?da jak okr?g?y st??, w ?rodku kt?rego stoi cz?owiek niby mucha przykryta niebieskim kloszem. Wolno mu je??, co znajdzie i czego inni nie zabior?, byle nie chodzi? za daleko i zbyt wysoko nie lata?.

Prus B. FARAON (3-19)

EPILOG
W miesi?cu Mechir (listopad-grudzie?) Pentuer przyby? do ?wi?tyni za Memfisem, gdzie Menes prowadzi? wielkie prace nad niebiosami i ziemi?.

Stary, w my?lach pogr??ony m?drzec znowu nie pozna? Pentuera. Opami?tawszy si? jednak u?ciska? go i zapyta?:

- C??, znowu idziesz niepokoi? ch?op?w dla wzmocnienia w?adzy faraona?...

- Przyszed?em, by zosta? z tob? i s?u?y? ci - odpowiedzia? Pentuer.